„Mamy ogromny kryzys w systemie ochrony zdrowia. Są dwa główne elementy”

Dodano:
Prof. Maciej Banach Źródło: PAP / Piotr Nowak
Przez lata zdrowie nie było traktowane poważnie. Nikt nie był w stanie podjąć decyzji o reformie, bo się bał – mówił prof. Maciej Banach podczas Narodowej Debaty o Zdrowiu.

W Sejmie odbyła Narodowa Debata o Zdrowiu. Gospodarzem był marszałek Sejmu, współorganizatorami Naczelna Izba Lekarska oraz Kolegium Lekarzy Rodzinnych. W kilku panelach wzięło udział kilkadziesiąt osób, reprezentujących stronę rządową, środowiska lekarskie, aptekarskie, pacjenckie i akademickie. Jej celem jest zainicjowanie prac nad zmianami w ochronie zdrowia, poprawa jakości i dostępności opieki medycznej oraz zapewnienie pacjentom podmiotowego traktowania.

– Warunek był taki, żeby ta debata nie była przeciwko komukolwiek, żeby żadne środowisko nie było pominięte, żeby nikt nie poczuł się urażony. Jest mi to naprawdę obojętne, kiedy te zmiany i za których rządów wejdą. Chciałbym oczywiście, żeby to było jak najszybciej – powiedział marszałek Czarzasty, otwierając spotkanie.

Jednym z uczestników był prof. n. med. Maciej Banach, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego, kierownik Zakładu Kardiologii Prewencyjnej i Lipidologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Zaznaczył na wstępie, że środowisko lekarskie w ostatnich latach odbyło wiele spotkań i debat na temat systemu ochrony zdrowia. – Ja wielokrotnie sam mówiłem, że chyba już przestanę uczestniczyć w tych debatach, bo co roku właściwie apelujemy i mówimy o to samo i niewiele się zmienia – powiedział.

Mamy ogromny kryzys

Podkreślił, że mamy ogromny kryzys w systemie ochrony zdrowia, który się nasila od lat. – To nie jest tylko kryzys finansowy. To jest też kryzys decyzyjny. Przez lata zdrowie nie było traktowane poważnie. Nikt nie był w stanie podjąć decyzji o reformie, bo zawsze na końcu była kwestia kadencyjności i liczenia głosów. A ten lęk przed reformą przekładał się na strach pacjentów – powiedział.

Pacjent był przez to zagubiony w systemie. Czekał w kolejce na zabiegi, na diagnostykę nawet nie miesiące, ale lata – dodał prof. Banach.

– Nikt nie ma wątpliwości, że kompleksowa reforma jest potrzebna – podkreślił. – Wielu krajom się to udało. I wierzę, że nam też się uda i nie potrzebujemy na to kilkunastu lat, możemy zrobić to znacznie krócej – dodał.

Zwrócił uwagę na kluczowe problemy w polskim systemie zdrowia, główne elementy kryzysu. To w pierwszej kolejności brak ciągłości. Dotyczy to każdego kolejnego rządu.

– Kolejny rząd czy minister wprowadzał swoje zmiany, kończył wiele rozpoczętych wcześniej programów, ale ich nie monitorował, przez co często były kończone programy sprawdzone, skuteczne, które osiągały korzyści zdrowotne – mówił.

Drugim elementem kryzysu zdaniem prof. Banacha jest problem z monitorowaniem tego, co jest wdrażane. – Mamy mnóstwo programów. Jestem kardiologiem, lipidologiem i widzę, że w kardiologii prewencyjnej mamy program Moje Zdrowie, mamy koordynowaną opiekę w POZ, mamy program koordynowanej opieki po zawale, ale nie monitorujemy tego całościowo, żeby to poprawiać, łączyć i żeby te programy na siebie nie nachodziły – mówił.

– A jak nachodzą na siebie, to jest strata środków, których w systemie nam brakuje – dodał. Podkreślił, że monitorowanie śródokresowe jest ogromnie ważne.

Kryzys finansowy

Prof. Banach podkreślał też, że problemem w polskim systemie zdrowia nie jest brak pieniędzy, ale to, że nie są wydawane w odpowiedni sposób.

– Nam nie brakuje pieniędzy. Wielu moich przyjaciół z Europy Zachodniej mówi, że polski system ochrony zdrowia nie jest biedny – podkreślił.

Nasz system publiczny nie jest odpowiednio zoptymalizowany, nie wydajemy pieniędzy właściwie – dodał.

– Prywatny sektor pochłania co roku ponad 50 mld złotych od publicznego płatnika, 80 proc. NZOZów, 80 proc. AOSów to prywatne podmioty warte 12 mld zł, 12 mld idzie na hospitalizację od publicznego płatnika do prywatnych podmiotów – wyliczał.

– Nie można powiedzieć, że nie potrzebujemy prywatnych podmiotów, one są bardzo ważną częścią systemu, ale w prywatnych podmiotach odpowiedzialność za pacjenta i sposób przeprowadzenia procedur powinien być dokładnie taki sam, jak w jednostkach publicznych – dodał.

Współodpowiedzialność

Prof. Banach wskazał także, że wszyscy powinni być odpowiedzialni za system. – Wydajemy ogromne pieniądze na leki, drogie procedury medyczne, badania przesiewowe, które są dostępne dla pacjenta, ale ten pacjent również musi być współodpowiedzialny za system – zaznaczył.

– Dlaczego nie wymagamy obowiązkowych szczepień? Dlaczego tylko trzy czwarte rodziców idzie ze swoimi dziećmi na bilans? Dlaczego nie wymagamy obowiązkowych programów, które się sprawdziły, chociażby jak KOS zawał? – wyliczał. Jego zdaniem obowiązkowość i współodpowiedzialność to fundament każdego systemu.

Wskazał na bardzo ważną rolę profilaktyki. – Moglibyśmy zapobiec dwóch trzecim wszystkim zgonów sercowo-naczyniowych w wyniku prewencji. Czyli nie 160 tys. zgonów z powodu chorób serca i naczyń rocznie w Polsce, a 70 tys. – podkreślił. – To jednocześnie jest oszczędność dla systemu. Prewencja to jest najlepsza metoda oszczędności. To mniej kosztów związanych z chorobą, z powikłaniami, najdroższymi procedurami diagnostycznymi i leczniczymi – wyliczał.

Cyfryzacja i sztuczna inteligencja

Dodał, że reforma nie uda się, jeżeli nie będziemy mieli dobrej cyfryzacji i nie będziemy korzystać ze sztucznej inteligencji. – Sztuczna inteligencja powinna być na każdym kroku, powinna podpowiadać lekarzowi jak leczyć i który pacjent nadaje się do programu lekowego – zaznaczył.

– Programy lekowe dzięki cyfrowej ocenie mogłyby jeszcze lepiej służyć pacjentowi, przynosić większe korzyści i oszczędności dla systemu – dodał.

Na koniec podkreślił, że nie uda się przeprowadzić skutecznie reformy, jeżeli wszyscy będą pozwalać na atak na całe środowisko medyczne. – My potrzebujemy się oczyścić, przeprowadzić zmiany i poprawić pewne rzeczy, ale większość lekarzy w Polsce, to są lekarze z powołania i służący pacjentom – powiedział prof. Banach.

Nie można piętnować całego środowiska lekarskiego.

Źródło: Sejm
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...